Jednym z nich jest Pan S. Osoba raczej lubiana przez kolegów i koleżanki z Wydziału. Nie wygląda na geja, brak w jego zachowaniu charakterystycznych "ruchów" rękami czy też wysokiego głosu (stereotypowe oznaki geja), jednak z powodu profilu na pewnym portalu dla społeczności homoseksualnej wiadomy jest fakt orientacji Pana S. Pamiętam sytuacje, gdy na jednym z wykładów Pani profesor zapytała kto pójdzie do obsługi, aby podłączyła sprzęt niezbędny do prowadzenia wykładu. Zgłosił się właśnie on. Wnioskuję z takich faktów, jak i z opowiadań studentów, że jest to osoba otwarta, przyjacielska, dobrze radząca sobie z procesem kształcenia na wydziale, nie mająca problemów natury socjalizacyjnej.
Drugi przypadek to Pan D., który jest studentem osiągającym świetnie wyniki w nauce, jednak mającym pewne problemy z procesem socjalizacji na wydziale. Z badań środowiskowych wynika, iż uważany jest za snobistycznego, antypatyczne i wywyższającego się ponad innych. Ma jednak swoją grupę przyjaciół/znajomych oraz chłopaka, z którym związku nie ukrywa. Raz widziano ich na wydziale całujących się w godzinach południowych. Pan D. ma głos męski, niski, głęboki, jednak po sposobie poruszania się można dojść do wniosku, iż jest orientacji homoseksualnej.
Na tym etapie opiszę jeszcze jedną osobę. Będzie to wstęp do części merytorycznej zawierającej wnioski końcowe dotyczące funkcjonowania osób o orientacji homoseksualnej na Wydziale Polonistyki UW. Po tym fakcie postaram się opisać jak przestrzeń wydziałowa oraz inni ludzie wpływają na takowe osoby, jak je postrzegają i co o sobie sądzą sami homoseksualiści.